— Proszę — mówi Jackson, spoglądając gwałtownie na mnie, po czym rozgląda się po wszystkich w pokoju, którzy siedzą w oszołomionej ciszy. — Pozwólcie mi wyjaśnić.
Mój ojciec przymruża oczy i raz kiwa głową mojemu partnerowi, podczas gdy ja wciąż patrzę na niego z niedowierzaniem, przerażona.
— Całe życie — zaczyna Jackson — byłem wychowywany w przekonaniu o wspaniałości Wspólnoty i okropnościach






