"Absolutnie nie," warknął Rafe, patrząc na mnie i Jacksona. "To jest absurd – Jackson, możesz spać w swoim cholernym łóżku –"
"Powtarzam, mi to nie przeszkadza," wtrącił Jackson, chyba zaczynając się frustrować. "Ale Ariel poszłaby ze mną."
Wszyscy trzej chłopcy spojrzeli na mnie, a ja zawahałam się tylko przez pół sekundy, zanim podeszłam bliżej do Jacksona.
"Poszłabym," powiedziałam, kiwając gło






