"Przepraszam," mówi Jackson, a po jego zdruzgotanym tonie poznaję, że bardzo poważnie to mówi. "Bardzo cię przepraszam, Ariel."
"Jackson," wzdycham, sfrustrowana – bo bardzo trudno jest się na niego gniewać, kiedy jest tak słodki. "Za co ty w ogóle przepraszasz?"
Milknie na chwilę i od razu staje się dla mnie jasne, że nie ma pojęcia, o co jestem zła – po prostu jest gotów przepraszać za wszystko.






