– Mówię – zaczyna Jackson, spoglądając równo na mojego brata i kuzyna – o tym, że Alvez przez większość zajęć obrzydliwie spogląda na Ariel…
– Wcale, że nie! – wybucha oburzony Rafe.
– Wcale, że tak! – odpowiadam, pełznąc po łóżku, żeby wlepić wzrok w brata. – Cały czas, Rafe!
– Ari – mówi Jesse, krzyżując ręce na piersiach i przenosząc na mnie wzrok, jakbym to ja nagle zwariowała. – No wiesz, chy






