– Rafe – szepcze Daphne z wyraźnym poczuciem winy, sięgając do niego i obejmując dłonią jego policzek. – Przepraszam, po prostu…
– Nie, Daphne – odpowiada Rafe, odchylając się na poduszkę i zamykając oczy, przesuwając ramiona tak, by jego dłonie lekko dotykały jej pleców. – Nie przepraszaj – nigdy nie przepraszaj za coś takiego. Jeśli chcesz zwolnić, to zwolnimy.
Daphne uśmiecha się lekko, przyjmu






