– Nie, pomiń ten – szepczę nieco później, skulona obok Jessego w kąciku, świeżo po prysznicu i wreszcie jedząca kolację. – Jest zbyt smutny, kiedy oni się rozstają…
– Ale jest w nim tyle dobrych żartów – protestuje Jesse, wyciągając rękę w stronę małego odtwarzacza DVD na swoich kolanach. – Nie możemy…
– Możemy – nalegam, pochylając się i naciskając przycisk pomijania. – I zamierzamy!
– Tyran –






