Tony uśmiecha się do mnie i wykonuje głęboki ukłon. – Wasza wysokość – szepcze. – Twój szczery szok jest jednocześnie obraźliwy i satysfakcjonujący. Dziękuję ci za to.
Śmieję się i potykam w jego stronę, obejmując go za szyję i mocno przytulając. – To jest niesamowite! – wydycham. – Jak ty to zrobiłeś?!
Tony mocno mnie obejmuje na chwilę i robi szybki, roześmiany obrót, zanim stawia mnie z powro






