– Dzisiaj jedziemy na wycieczkę – oznajmia Cora, uśmiechając się szeroko do nas wszystkich. Tylko ja wzdycham z podekscytowaniem i prostuję się na krześle. Uśmiech Cory pogłębia się i puszcza mi oczko.
– I chcieliśmy, żeby Luca też pojechał – mówi mama, wskazując na niego gestem. – Ponieważ magia Ariel wydaje się być tak ściśle związana z jej więziami – zarówno z partnerami, jak i rodzeństwem. Wię






