– O, Ari – szepcze Daphne, przysuwając się do mnie i sadzając Miętkę na moich kolanach, po czym obejmuje mnie ramionami, przyciągając do uścisku. – Dlaczego, u licha, miałabyś się teraz martwić o Jacksona? Przecież wszystko z nim w porządku!
– Wcale nie jest w porządku – wzdycham, opierając się o nią przez przyjemną chwilę, po czym prostuję się i kręcę głową na moją przyjaciółkę. – Ostatnią rzecz






