Mama słyszy troskę w moim głosie i wtula się we mnie. "Chłopcy mówią, że z Jacksonem wszystko w porządku, Ari. Zmartwiony, ale w porządku. Chciałabym, żebyś się tak nie martwiła. Ale rozumiem."
"Nie powiedzieli, że jest w porządku," mówię z westchnieniem. "Powiedzieli, że kręci się jako wilk, cały pełen smutku, warcząc na każdego, kto się zbytnio zbliży. I że nie śpi, tylko wilczo wpatruje się w






