Zerkam w lewo, nawet gdy mój ogień przetacza się przez linie wroga, pochłaniając wszystko, co widzę, i zdaję sobie sprawę, że pomimo tego, iż zsyłam zniszczenie na naszego przeciwnika, wciąż… wciąż jest o wiele więcej pracy do wykonania. Atalaxian jest po prostu tak wielu. I zaczynają reagować, obracać się przeciwko mojej wichurze płomieni, stawiać opór.
Obserwuję z ciekawością, jak wróg zaczyna






