Spokojna i odważna, wracam do drzwi łazienki, zdejmując z wieszaka bogato zdobiony, błękitny szlafrok z brokatu i wsuwając w niego ręce. Zawiązując pasek w talii, pozwalam sobie wślizgnąć się w tę postawę Księżniczki Bezy, którą godzinami ćwiczyłam z Faizą.
Głupia jak but, powtarzam sobie w myślach, oczyszczając umysł z gniewu, przemocy i bólu. Piękna jak obrazek. Żadnych myśli, tylko pragnienie






