– Brzydzisz mnie – warknął Eliasz, ciągnąc Gabriela w stronę drzwi. – Zabieram cię stąd i nie wrócisz, dopóki Ariel cię nie zaprosi. Jeśli w ogóle to zrobi.
Patrzę w szoku, bo Eliasz jest i młodszy, i drobniejszy od Gabriela. Jak… jak on ma taki autorytet? Dlaczego Gabriel go słucha?
Eliasz rzuca jedno spojrzenie Pippie, która stanowczo kiwa głową, a potem Eliasz i Gabriel znikają, a drzwi zatrza






