Zakopuję swoje ponure spojrzenie na myśl o spotkaniu z moim wrogiem i kiwam głową Gabrielowi, pozwalając, by na mojej twarzy rozkwitł piękny uśmiech, jakbym się na to cieszyła. Gabriel patrzy na mnie przez chwilę, chyba zaskoczony, a potem wybucha mrocznym śmiechem, kręcąc głową, gdy mnie odprowadza. "Przy mnie nie musisz udawać, Ariel," szepcze, obejmując mocno moje ramię, żebym szła blisko niego






