Pippa i Elias cicho sprzeczają się przez kilka chwil na środku pokoju, a ja po cichu poruszam szczęką w przód i w tył, próbując złagodzić ból, jednocześnie rozważając w myślach moje opcje. Wyłapuję około połowy ich słów – Pippa nalega, że absolutnie nie mogę nigdzie wychodzić dziś wieczorem, ponieważ rozpoczęło się moje odosobnienie, Elias kontruje, że jeśli nie pójdę, Gabriel uzna to za podstęp i






