Marszczę na nią nos i pochylam się do przodu, przytakując. „Naprawdę jest świetnie, Pip. Zwłaszcza… zwłaszcza jeśli kogoś kochasz. Wiem, że Elias jest twoim najlepszym przyjacielem i dobrze cię traktuje. Ale… chcę dla ciebie czegoś więcej.”
Ona bierze głęboki oddech i odwraca wzrok, lekko kręcąc głową. „Och, nie wiem, czy to jest mi pisane.”
„Może tak będzie,” mówię cicho. „Kiedy zawieziemy cię






