"O kurwa," wyszeptał Jesse, a ja podniosłam wzrok i zobaczyłam, jak wpatruje się z podziwem w mały płomyk unoszący się przede mną, podczas gdy Midnight piszczała ze strachu i schowała się za nim, kurczowo trzymając się jego ręki. "Ty... ty potrafisz coś z tym zrobić?"
"Chyba tak," szepnęłam, spoglądając na Jacksa, który, jak wiedziałam, odczuwał magię intensywniej niż reszta. Ku mojemu zaskoczeniu






