Rafe bierze głęboki oddech po kolejnym łyku whiskey, rozglądając się po rodzinie i przyjaciołach, którzy krążą po pokoju podczas krótkiej przerwy Elli od picia. Boże, jak bardzo był za to wdzięczny. Za każdym razem, gdy Maryam otwiera usta, jest przerażony, a jego wilk zachwycony – samo zrównoważenie tych dwóch sprzecznych stanów pochłania absolutnie każdy skrawek jego energii. Ledwo może na cokol






