"Wujku! Wujku!" krzyknęła Hazel, zbiegając po schodach i biegnąc do Hamesa.
"Boże, Hazel, przestań biegać," jęknął Hames i szeroko rozłożył ramiona.
Zaśmiała się i rzuciła w jego objęcia. "Nie upadnę."
"Nigdy nie wiadomo."
"Więc, znalazłam tę sukienkę. Zapomniałam, że Mama mi ją kupiła," odsunęła się od niego i obróciła, żeby pokazać mu sukienkę na sobie.
"Woah, wyglądasz w niej tak pięknie," udaw






