FINAŁ!
– Lucianie, nie możesz mi tego zrobić! – wrzasnęła Rozalina z całych sił, gdy prowadzono ją do celi.
Dziś miał zapaść wyrok.
Dziś była w sądzie.
Wydano orzeczenie.
Łzy popłynęły jej z oczu w momencie, gdy sędzia ogłosił werdykt.
Czuła, jak gorące łzy parzą jej policzki.
Chciała krzyczeć.
Chciała błagać o litość.
Miała jeszcze przed sobą wiele lat, nie zasługuje na taki wyrok.
Gdyby mogła co






