Angy
Jestem całkowicie sparaliżowana. Moje ręce są związane kajdankami z grubym łańcuchem przymocowanym do kamiennej ściany, a moje nogi…
Po pierwszym kopnięciu, które udało mi się zadać, jeden z tych drani nie pozwolił mi ruszyć nimi nawet o cal. Mimo to wciąż się wiercę, skręcam ciało, żeby uniknąć rąk dwóch mężczyzn próbujących zerwać ze mnie ubranie. Czuję je wszędzie – na piersiach, udach, ob






