Bonetti zamiera na moment, słysząc tę wiadomość, chyba nie spodziewał się, że Christian powie to tak otwarcie. Wszyscy jego ludzie są napięci, słyszę jak zwalnia się jakieś dwadzieścia zabezpieczeń w pistoletach. Ale Bonetti podnosi rękę, dając im znać, żeby zachowali spokój.
– Więc dlaczego tego nie zrobiłeś, chłopcze? – szepcze Bonetti. – To byłby niezły ruch w tym świecie – dałby ci cholerną re






