Przygryzła wargę i usiadła. Niezranioną prawą ręką trzymała pałeczki, by nabierać jedzenie. Jadła kęs za kęsem.
Siedział cicho obok niej, podpierając brodę jedną ręką i patrząc na nią w milczeniu.
W świetle lampy jej rzęsy miały naturalny skręt, który stawał się bardziej widoczny, gdy spuszczała powieki. Jego dłonie zdawały się być w stanie całkowicie zakryć jej twarz wielkości dłoni.
Jej delikatn






