Gdy dokończył zdanie, jego wargi przysunęły się bliżej, niemal całkowicie przywierając do jej ust.
Twarz Ling Yiran mimowolnie spłonęła rumieńcem. – Nie... – powiedziała zmieszana.
Zrobił pauzę, wlepiając w nią wzrok. – W takim razie siostra powinna mi powiedzieć, skąd go zna.
– To dlatego, że ktoś kiedyś ukradł mu bransoletkę. Złodziej wpadł na mnie i wpadła mi ona do kieszeni koszuli. Chciał ją






