Twarz Sotirii oblała się jeszcze większym rumieńcem.
Zachary droczył się z nią w ten sposób celowo!
Tak pięknie jej słodził, ale była pewna, że nie mówił tego z głębi serca. Poza tym, istniała duża szansa, że nauczył się tego z jakiejś książki tylko po to, by ją uwieść.
Mimo iż doskonale zdawała sobie z tego sprawę, wciąż nie mogła poradzić nic na to, że jej serce biło szybciej, jakby przy każdym






