– A tak przy okazji, jesteś wolna dziś wieczorem, Nicole? Chciałbym zaprosić cię na kolację. W końcu minęło sporo czasu, odkąd ostatnio się widzieliśmy – powiedział natychmiast Henry, robiąc krok w jej stronę.
Widząc, że mężczyzna się zbliża, Nicole z przyzwyczajenia cofnęła się o krok, a gdy to zrobiła, dostrzegła wyraz zranienia na jego twarzy.
Zastygła, ponieważ nie zrobiła tego celowo, a niema






