Następnego ranka, gdy Nicole się obudziła, zobaczyła Whitney siedzącą na dole. Jej palce szybko stukały w klawiaturę, a wyraz twarzy był nieco poważny.
Schodząc po schodach i ziewając, zapytała: – Co się stało? Zaczynasz pracę już z samego rana?
– Walczę z bandą kretynów – odparła Whitney z furią.
Słysząc jej ton, Nicole nie mogła powstrzymać śmiechu. Zeszła powoli na dół, a jej wzrok padł na komp






