Colton wcale nie był zły z powodu wyraźnej ostrożności Nicole wobec niego, choć uniósł brew rozbawiony. „Przez kilka ostatnich dni Queenie mnie szukała” – powiedział.
Początkowo Nicole była oszołomiona, ale w następnej sekundzie zaśmiała się i powiedziała: „W takim razie czy powinnam panu pogratulować, prezesie Gardner?”
Podszedł do kanapy, chwycił dzbanek z herbatą stojący na stoliku obok i nalał






