**Fryderyk**
Nie byłem pewien, co myśleć o mieście Tartar. Z jednej strony nie mogłem powstrzymać się od podziwu dla potęgi widocznej w każdym zakątku tej bogatej stolicy. Z drugiej strony wydawało mi się, że to krwawa strata, że trzy czwarte obywateli zostało zesłanych pod ziemię. Tak jak w Elizjum, czy w rodzinnym domu z czasów nastoletnich w watah Gemini, Fryderyk zawsze analizował strukturę w






