Lilac otworzyła oczy sennie, słysząc donośny głos Rye’a, i rozejrzała się dookoła. Wciąż próbowała zrozumieć, gdzie jest, gdy usłyszała chichot Huntera.
– Wygląda na to, że naprawdę dobrze ci się spało. Nie chciałem cię budzić, ale naprawdę musimy iść i przywitać się z pozostałymi Alfami. – Hunter wciąż gładził jej policzek z miłością; czasami jego wzrok wędrował ku jej płaskiemu brzuchowi. Nie mó






