**Perspektywa Alory**
Nie byłam w tej chwili szczęśliwa... byłam wściekła. Nie pozwalałam, by to, co czułam, było widoczne. Gdyby inni na mnie spojrzeli, wydawałabym się spokojna i pogodna. Sabat Czarnej Magii znów podniósł swój wstrętny łeb, tyle że tym razem dotyczyło to mojej nowej matki.
Ten nowy rozwój wydarzeń sprawił, że zastanawiałam się, ile jeszcze było ofiar, nawet jeśli te ofiary jeszc






