**Punkt widzenia Damiena**
Kiedy dotarliśmy do wielopoziomowego kompleksu zwanego „U Andy’ego”, łączącego kręgielnię, salon gier i restaurację, udaliśmy się prosto na tory. Na szczęście w wypożyczalni obuwia mieli też skarpetki, ponieważ większość z nas miała na sobie sandały, z których łatwo było się wyślizgnąć – klapki, buty z odkrytą piętą czy sandały z paskami na krzyż. Zarezerwowaliśmy cztery






