Rozdział 107
Perspektywa Cedrica:
Nie wiedzieliśmy jak, dlaczego ani co się z nią dzieje, ale byłem teraz pewien, że ma w sobie wilka… Jak mu było na imię?
„Adelaide” – warknął mój wilk, kiedy wracałem samochodem do domu…
„A tak… Przepraszam, zapomniałem” – powiedziałem.
Prychnął i znowu zamilkł, jak to robił od kilku dni… Zachowywał się, jakby był w trybie oszczędzania energii.
Prawie zachi






