Rozdział 128
Jakbym się przesłyszała…
Co on właśnie powiedział?
"Zgadza się, to dzieci naszego Alfy, więc lepiej, żeby ta suka-niewolnica ich nie miała" – zgodziła się Kristy, brzmiąc trochę zbyt arogancko.
Jednak w tamtej chwili ledwo ich słyszałam, bo mój mózg wciąż rejestrował jego słowa. Zwłaszcza słowa Luca, które wciąż dźwięczały mi w głowie…
"Oddaj dzieci po urodzeniu, a my cię puścimy" –






