Rozdział 142
Perspektywa Luca:
Wiedziałem, że zachowuję się wobec niej jak dupek… Wobec Luny Aurory.
Nie chodziło o to, że była zwykłą niewolnicą, ale czułem, że cała ta sprawa nie ma nic wspólnego z naszym Alfą, a odkąd ona się pojawiła, on wpadał z deszczu pod rynnę.
Wszystko było w porządku, dopóki nie zaczęło zagrażać życiu naszego Alfy. Nawet pogodziłem się z tym, że straciłem wilka po narkot






