Rozdział 167
Perspektywa Aurory:
Panował chaos, a krople potu spływały mu po czole, gdy rozkazywał otworzyć południową bramę.
Dziwne było, że brama nigdy nie była w planie, a nagle się pojawiła.
Może i nie byłam ekspertem od strategii wojennych i dobrobytu, ale na pewno było dziwne, że wszyscy tam zmierzali.
Niedługo domyśliłam się, że wrogowie dostali złe informacje.
Czy to Kristy?
Bo jeśli tak,






