Rozdział 178
Perspektywa Aurory:
Trochę się wahałam, kiedy opowiedziałam mu o wszystkim. O mojej przeszłości.
O tym, że nie jestem Aurorą, tylko Audrey. Jednak na jego twarzy nie dostrzegłam ani krzty litości czy wahania, co mnie trochę uspokoiło… Nigdy nie lubiłam, jak ktoś mnie żałuje.
Poza tym, gdyby okazał jakąkolwiek inną reakcję, zwłaszcza wściekłość i rozczarowanie, nie wiem, co bym zrobiła






