Rozdział 184
Perspektywa Aurory:
Wszyscy byli temu przeciwni, ale nie mieli wyboru, musieli wziąć moją sugestię pod rozwagę, ponieważ korytarze, dziedzińce, ogrody, praktycznie całe otoczenie pogrążyło się w chaosie.
Czuliśmy w powietrzu zapach ognia i krwi, a także przeszywające jęki i stękania.
Wszyscy biegali w panice, niektórzy udawali się do zbrojowni, inni po pielęgniarki lub lekarzy, a jesz






