Rozdział 188
Perspektywa Aurory:
Serce zabiło mi ciepłem, gdy jeden po drugim ranni ludzie Cedrica zaczęli sami wracać do zdrowia. Powoli zaczęli siadać, choć wciąż dochodzili do siebie, a ból mógł ustąpić do tego stopnia, że stał się dla nich znośny.
Jednak fakt, że znieśli tak wiele bólu, ścisnął mi serce.
Żałowałam, że nie możemy dać im więcej środków przeciwbólowych lub zrobić czegoś, aby ic






