Rozumiałem, że zadzwoniłem do Jennifer tylko z jednego powodu – żeby zapytać o mieszańca. To była moja sprawa, a jeśli chłopak w końcu coś powie, cokolwiek... moja misja zakończy się sukcesem.
A przynajmniej taki był cel...
Ale w momencie, gdy wyszła z pokoju, poczułem, jakby wściekłość, którą czułem wcześniej, wzrosła dziesięciokrotnie. Czułem ją stąd... Jej słodki zapach i delikatne kroki... S






