Członkowie Ośmiu Wielkich Rodzin i inni byli tak przerażeni krzykiem Alfreda, że nie ważyli się głośno oddychać. Wszyscy trzymali głowy nisko, szyje wciągnięte, i leżeli plackiem na ziemi, bojąc się, że to oni będą następni, których spotka makabryczny koniec.
Halcyon przybyła do twierdzy Ośmiu Wielkich Rodzin, ciężko dysząc. Pierwszą rzeczą, którą zobaczyła, był Alfred ze skręconą szyją. Cofnęła s






