Mackenzie i ja siedzimy przed kawiarnią, gdzie Jake flirtuje z matką bliźniaczek. Jej dłoń z drogim manicure spoczywa na jego ramieniu, gdy opowiada mu o swoim dniu. On chłonie jej uwagę z równym entuzjazmem. Nazywam to postępem.
– Czy to ta suka, która chce, żeby jej córka obciągała drugiej córce, czy jak tam brzmi problem Lilies i Bunny? – Mack rzuca pusty kubek po kawie przez food court do kosz






