Wpatruję się w dowody leżące przede mną, a mój umysł odmawia ich przetworzenia. Nie mogłam dołączyć do Króla na kolacji dziś wieczorem. Byłam zamknięta w swoim gabinecie wystarczająco długo, aby wyjąć wszystko z pudeł i przypisać każdemu przedmiotowi miejsce w tym pokoju. Krew buzuje mi w żyłach i nie wiem, co robić, poza kontynuowaniem pracy.
"Perry," pukanie za mną mnie przestrasza, ale postanaw






