Jedzenie, które Król mi przygotował, wystygło. Ugryzłam kęs, żeby go udobruchać, kiedy postawił je na moim biurku, a potem poszedł spać. Jest wczesny ranek, a ja mam obsesję na punkcie każdego szczegółu tego raportu.
"To nie on," mówię, kiedy wchodzi Jakub.
"Jesteś pewna?" pyta, spoglądając na ścianę, gdzie wydrukowałam wszystko, czego potrzebowałam. Kiwam głową, a on natychmiast mnie obejmuje. "D






