James wpatruje się w kubek, który mu podałam. Nie wziął ani jednego łyka. Wyjmuję mu go z ręki i sama się napiję.
– Gdybym chciała cię zabić, zrobiłabym to w tym obłąkanym azylu, w którym byliśmy uwięzieni – oddaję mu kubek. Uśmiecha się z przekąsem i bierze solidny łyk.
– To nawet nie przyszło mi do głowy. Zastanawiałem się tylko, dlaczego miałabyś być dla mnie w jakikolwiek sposób gościnna.
– Je






