Król i ja zbliżamy się do siebie, i nie mówię tu o seksie. Choć jest strasznie zaborczy, to chodzący zielony sygnał. Nigdy nie byłam blisko kogoś takiego. Nawet ze wszystkimi swoimi kompleksami, potrafi być wspaniałym partnerem i bratem, bo Andromeda potrafi dać popalić. Nie tak bardzo jak Mackenzie, która jest stuknięta, ale ociera się o to i czasem to przeraża. Nie spodziewałam się tego po kimś






