Jonas
– Nigdy nie byłem dobry w rozróżnianiu – mówi Perry i podchodzi do swojego biurka.
– To nas dwoje – przyznaję i podchodzę do gigantycznej Hello Kitty. Zrzucam ją z poduszek. Wątpię, żeby chciała, żeby ktoś na niej siedział. – To może zabrzmieć jak głupie pytanie, ale jak się czujesz?
Patrzę na nią i widzę, że wpatruje się w ekran komputera przed sobą, nie bardzo starając się z niego korzysta






