Xylia trzymała głowę nisko, wiercąc się niezręcznie przez całe wieki, zanim w końcu wyrzuciła z siebie:
– Byłam z Joshuą.
– Z Joshuą – wymamrotała Xylia, ledwie napotykając wzrok Cyrusa.
„Szczerze mówiąc, to nawet nic wielkiego, nastoletnie pary ciągle spędzają ze sobą czas” – tłumaczyła sobie Xylia, próbując zachować swobodę.
„Ale dlaczego czuję się tak winna pod spojrzeniem Cyrusa?”.
„To tak, ja






