Xylia potrząsnęła głową.
– Nie ma potrzeby przepraszać. Właściwie nie jestem jakoś szczególnie zła, skoro tak bardzo mi pomogłeś.
Joshua dostrzegł obojętność w jej oczach i natychmiast zdał sobie sprawę, że sytuacja nie jest tak prosta, jak twierdziła.
Wiedział, że była wściekła.
W tej chwili myśli pędziły mu przez głowę i po raz pierwszy w życiu poczuł się bezradny.
Po krótkiej pauzie powiedział:






