„Myślę…”, wycedzam przez zęby, a jaja zamieniają się w kamienie. „Chyba nie doceniłem swojej zdolności do opierania się tobie… znowu”.
W jej oczach błysnęła euforia. „Czy ja cię kuszę?”
„Bardziej niż cokolwiek i kogokolwiek na tej ziemi” – syczę w jej usta. „O Boże, jesteś taka cholernie mokra, aniołku. Cud. Ta cipka czekała na autorytet, prawda?” Podnoszę rękę i opuszczam ją z głośnym trzaskiem n


![Surowe Pragnienia [Pragnij Mnie Głęboko]](https://cos.storiesnook.com/2025/08/26/70735c9b1cc148b38fe0bf8d2be2d4a2.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)



